
Piąty i zarazem ostatni mecz kontrolny KS Sparta Paczków zakończył się dla naszego zespołu bardzo pomyślnie - 6 marca w meczu wyjazdowym Spartanie pokonali Nysę Kłodzko 2:1.
Potyczka tych dwóch IV-ligowych zespołów zakończyła się zwycięstwem reprezentantów Opolszczyzny. Mecz rozegrany został na boisku ze sztuczną nawierzchnią.
Początek meczu to przewaga Sparty i dwie składne akcje naszych piłkarzy - najpierw zza pola karnego ładnie uderzył Tomasz Robak - bramkarz Nysy broni, a następnie lewą stroną szarżował Rafał Bobiński, kończąc akcję strzałem, który również padł łupem golkipera z Kłodzka. W 12 minucie gospodarze odpowiedzieli ładnym kontratakiem - środkiem boiska przedarł się jeden z piłkarzy Nysy, wyszedł "sam na sam" z Gawdonowiczem, ale nasz bramkarz stanął na wysokości zadania i instynktownie wybronił strzał. Kolejną groźną akcję Kłodzczanie przeprowadzili w 25 minucie - po rajdzie prawą stroną boiska jeden z zawodników przedarł się w pole karne Sparty i stanął oko w oko z "Gawdanem" - nasz bramkarz znów nie dał się zaskoczyć i zablokował uderzenie rywala. Po pół godzinie gry Sparta zaczęła znów dochodzić do głosu - najpierw Dawid Bednarz trafił w słupek, potem z rzutu wolnego precyzyjnie uderzał Szymon Markowski (broni golkiper Nysy), a w ostatniej minucie pierwszej połowy wreszcie udało się otworzyć wynik spotkania. Bramkę na 1:0 dla Sparty zdobył Bednarz - piłka po jego strzale z ok. 16 metrów odbiła się najpierw od słupka, a następnie wpadła do siatki.
Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia - Bednarz mógł zdobyć swojego gola numer dwa, jednak jego lob nad bramkarzem rywali w ostatniej chwili wybił z linii bramkowej jeden z kłodzkich obrońców. W 55 minucie Bobiński znów ładnie wychodzi lewym skrzydłem "sam na sam" z bramkarzem, ale ten nie daje się zaskoczyć i ładnie broni strzał "Bobana". Sparta wyraźnie dominowała, ale strzały Michałowicza i Robaka padały łupem golkipera Nysy. W końcu w 35 minucie Sparta udokumentowała swoją przewagę - Mateusz Wójcik, po swojej indywidualnej akcji, został sfaulowany w "szesnastce" i sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Łukasz Krótkiewicz. W 40 minucie próbkę swoich umiejętności dał jeszcze Gawdonowicz, ładnie broniąc strzał po długim rogu z około 13 metrów. Jedyna bramka dla Kłodzka padła również z rzutu karnego - Harmata nieprzepisowo powstrzymał rywala i sędzia znów wskazał na "wapno". Jeszcze w ostatniej minucie Sparta mogła podwyższyć zwycięstwo, ale po koronkowej akcji Michałowicza z Krótkiewiczem piłka trafiła do Robaka, a ten przymierzył w poprzeczkę. Wynik nie uległ już zmianie i Paczkowianie przywieźli z tego wartościowego sparingu skromne, ale zasłużone zwycięstwo.